Niestety, ale słowo agent ma zabarwienie ściśle pejoratywne. Oczywiście wpływa na to fakt, że agent jako taki to przecież zakamuflowany dyfersant szpiegujący na rzecz wroga. I złego obrazu nie zmaże tutaj nawet James Bond. Jednak nie to jest decydujące. Przeważa fakt, że w powszechnej świadomości agenci jednak nabijają w butelkę, a nie pomagają. Dlatego wolą się nazywać konsultantami, doradcami, itd.
Myślę, że o negatywnym naznaczeniu słowa agent zadecydowały lata 90-te. To w tych czasach żołnierze ubezpieczeniowi ruszyli mocno do akcji. Sprzedawali polisy biednym, małoświadomym owieczkom. Niestety polisy drogie i dodatkowo nieopłacalne dla ubezpieczonych. Okazywało się często, że uzyskanie świadczenia z polisy było nadwyraz trudne. I to zarówno w przypadku ubezpieczeń rzeczowych jak i majątkowych. Potem nastąpił zalew polis inwestycyjnych. De facto były to życiówki, ale opakowane weń fundusze kapitałowe miały za zadanie przynosić zyski jeszcze za życia, najczęściej przed odejściem na zasłużoną emeryturę. Często jednak po kilku latach oszczędzania okazywało się, że na koncie było mniej niż pierwotnie wpłacono. Frustracja i złość siłą rzeczy uderzały w agentów. Nie doradców. Raczej sprzedawców.
Tak to było. Niezadowoleni klienci zaczęli stronić od agentów. Z kolei ci używali coraz to nowszych technik dotarcia do nich. Nie sprzyjało to budowie marki agenta. Jednak z czasem kampanie marketingowe dużych firm przyczyniły się do odbudowy renomy zawodu. Nie przestaje on jednak kojarzyć się z czymś złym. Dlatego wciąż panuje trend obwoływania się raczej doradcą niż agentem…
Mam nadzieję, że przyjdą czasy, kiedy agent będzie raczej budził zaufanie niż jego brak. Mam jednocześnie świadomość, że będzie to trudne. Jest bowiem wciąż niewielu profesjonalistów wykonujących swój zawód w sposób odpowiedni. Tym bardziej, że często mają w ofercie produkty jedynie jednego towarzystwa. To ograniczna możliwości doradcze, a rozwija sprzedawcze. Niestety.
Tagi: agent ubezpieczeniowy, polisa, towarzystwo ubezpieczeniowe, ubezpieczenia
Kategoria: ubezpieczenia
» Zostaw odpowiedź
Musisz się zalogowaćaby móc komentować.